Pamiętnik honorowej dawczyni mleka

Zostałam mamą dwa razy. Za każdym razem było to cudowne i zupełnie inne doświadczenie. Ciąża, przygotowanie do porodu, w końcu narodziny wyczekiwanych synów… Cudowny czas.
Po urodzeniu pierwszego z nich okazało się, że mleka mam aż nadto. Nadmiar systematycznie gromadziłam w zamrażarce, aż okazało się, że uzbierałam trzy pełne szuflady pokarmu. Niestety syn nie chciał pić tak przechowywanego mleka, wolał mleko świeże, niemrożone. Nie było też sytuacji, w której moje zdrowie nie pozwoliłoby mi karmić piersią, nie było więc konieczności, by skorzystać ze ściągniętego wcześniej pokarmu. Kilkanaście lat temu na terenie województwa zachodniopomorskiego nie było żadnej instytucji, która chciałaby przyjąć i podać moje mleko innym dzieciom, które nie mogły być karmione mlekiem własnej mamy. Zatem cały zapas niestety się zmarnował i musiałam wszystko wyrzucić :(. Karmienie piersią zakończyliśmy kiedy synek miał 13 miesięcy.
Zupełnie inaczej przebiegała moja druga ciąża i poród. Młodszy synuś od pierwszych dni dawał mi się mocno we znaki, szczególnie w nocy. Laktacja nie była już tak obfita jak za pierwszym razem, ale i tak mleka mogłoby wystarczyć na podzielenie się nim z innym maluchem. Było wprawdzie kilka kryzysów laktacyjnych, ale udało nam się wyjść z nich obronną ręką – nie poddawałam się, wciąż ściągałam pokarm i dbałam o laktację. Pod koniec 8. miesiąca karmienia piersią, kiedy Bank Mleka Kobiecego w Szczecinie został otwarty, zgłosiłam swoją chęć zostania honorową dawczynią mleka.
Bardzo sprawnie i szybko udało się załatwić formalności oraz przejść pozytywnie wszystkie badania kwalifikujące. Otrzymałam profesjonalny laktator, zapas butelek i pełna zapału i energii zaczęłam swoją „laktacyjną przygodę” :). Nie dość, że mogłam dzielić się swoim pokarmem z innymi dziećmi, to jeszcze systematyczne podłączanie do laktatora sprawiło, że intensywniej stymulowałam produkcję mleka i przedłużyłam okres karmienia piersią mojego młodszego synka do ponad 12 miesięcy.
Zamrożone i przekazane przeze mnie do Banku mleko dobrze służyło najmłodszym wcześniakom urodzonym w szpitalu na Pomorzanach. Jestem bardzo szczęśliwa, że dzięki całej tej akcji i sprzętowi mogłam pomóc innym mamom i ich nowonarodzonym dzieciom. Dziękuję zespołowi Klinki Patologii Noworodka i Banku Mleka Kobiecego USK-2 za serdeczne podejście i wsparcie na każdym etapie współpracy. Bardzo się cieszę, że było mi dane przeżyć tak pozytywne doświadczenie i pomóc innym maleństwom.
Honorowa dawczyni mleka dla Banku Mleka Kobiecego
Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 2 PUM w Szczecinie